Two Column Images
Left Image
Right Image

Choinka – pogańska tradycja, „wynalazek” świętego czy pomysł Niemców?

Dziś nie wyobrażamy sobie Bożego Narodzenia bez pięknie przybranego iglaka w domu. Jednak nie zawsze tak było! Choinka rozumiana w dzisiejszy sposób to „wynalazek” stosunkowo nowy, a związki tej tradycji ze zwyczajami pogańskimi są co najwyżej luźne.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że rozmaite ludy wyznające odmienne religie przed chrystianizacją Europy miała w palecie swoich kultycznych gestów także przystrajanie drzew i często czyniły to zimą. Należy natomiast odnotować, że wynikało to z powszechnego traktowania zieleni roślin jako symbolu życia przyrody, co przekładano i na ludzkie życie w wymiarze fizycznym oraz duchowym. Dlatego też nie może dziwić tworzenie rozmaitych ozdób z jedynej dostępnej zimą zieleni – drzew iglastych.

Obecność w kulcie religijnym drzewa symbolizującego życie wykracza zresztą poza Europę i jest zauważalne chociażby na Bliskim Wschodzie. Dość wspomnieć, że liczne drzewa tworzyły biblijny rajski ogród – Eden – a jedno z nich ma nawet nazwę Drzewa Życia i zgodnie z tekstem Księgi Rodzaju spożywanie jego owoców zapewniało nieśmiertelność. Drzewo stanowi także istotny element chrześcijaństwa – to „drzewo krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata” (słowa stanowią część liturgii Wielkiego Piątku). Owo Drzewo nie jest jednak – wbrew pozorom – drzewem śmierci, ale Drzewem Życia o znaczeniu w pewien sposób zbliżonym do znanego z Edenu, gdyż zgodnie z katolickim Nauczaniem to właśnie na nim Jezus Chrystus zwyciężył śmierć i umożliwił ludziom osiągnięcie życia wiecznego.

Wobec tych faktów dotyczących przedchrześcijańskiej Europy oraz pogańskiego, żydowskiego oraz chrześcijańskiego Bliskiego Wschodu należy stwierdzić, że samo występowanie drzewa w życiu religijnym licznych społeczności wcale nie musi oznaczać, iż drzewo z odległej, obcej tradycji miało wpływ na powstanie choinki. Przeciwnie: choinka powinna być uznawana raczej jako wyrażenie podobnego sensu, podobnej emocji lub refleksji przez ludzi wyznających inną religię, ale także skupionych na docenieniu znaczenia życia.

Nie da się jednak zignorować przy tym opowieści o charakterze hagiograficznym przypisujących „wymyślenie” choinki przez nawracającego pogańskich Germanów wielkiego świętego Bonifacego Winfrida. Miał on ściąć drzewo uznawane przez ów lud za istotne dla ich religii, a upadający dąb zniszczył całą roślinność w okolicy poza niewielką jodłą. Owo zdarzenie „Apostoł Niemców” skwitował refleksją, że jodełka okazała się potężniejsza od wielkiego dębu oraz jest zawsze zielona „tak jak wieczny jest Bóg dający nam wieczne życie. Niech ona przypomina wam Chrystusa” (cytat za: kultura.wiara.pl).

Oczywiście owo zdarzenie można traktować jako legendę i nie należy przywiązywać się do jej dosłownego znaczenia. Warte uwagi jest jednak ostatnie zdanie dotyczące pierwowzoru choinki, jakie wypowiedzieć miał święty Bonifacy: „niech ona przypomina wam Chrystusa”. Przechodzimy bowiem tym samym do symbolicznego wymiaru choinki, który jest ściśle związany z chrześcijaństwem, co nie może dziwić wobec faktu jego powstania właśnie na takim kulturowym podglebiu.

Niezależnie bowiem od tego, że liczne ludy pogańskie w Europie – Germanie, Słowianie, a nawet wcześniej Celtowie czy Rzymianie – posiadały w ramach swoich religii ozdoby z roślin, to jednak choinka w obecnej formie i we współczesnym jej znaczeniu oraz rozumieniu stanowi „wynalazek” czysto chrześcijański, dodatkowo zrodzony nie tuż po nawróceniu ludów wyznających wcześniej stare kulty, ale długo po tym fakcie.

Historia ściśle rozumianej choinki łączona jest z Alzacją, a więc francusko-niemieckim pograniczem oraz przełomem wieku XV i XVI. Niekiedy zwraca się uwagę, że strojenie drzewka doceniał twórca protestantyzmu – Marcin Luter, co skutkuje częstym przyznawaniem jego zwolennikom sprawstwa w tworzeniu tradycji o obecnie światowym zasięgu. Niektórzy badacze mówią jednak o jeszcze późniejszym okresie powstania zwyczaju ozdabiania iglaka z okazji Bożego Narodzenia. Wiele zależy więc od przyjętej definicji.

Niezależnie jednak od konkretnej daty pojawienia się tradycji strojenia drzewka, od początku owa czynność miała głęboki symboliczny wymiar i wpisywała się w chrześcijańskie celebracje roku liturgicznego, z samym świętem Narodzenia Pańskiego na czele. Konkretne znaczenie miał więc zarówno sam iglak, jak i umieszczane na nim ozdoby. Przykładowo: drzewo było doskonałą okazją, by przypomnieć sobie biblijną historię losów Adama i Ewy wygnanych z Raju z powodu zerwania zakazanego owocu z konkretnego drzewa, a wspominanych przez Kościół jako pierwszych rodziców w dniu nieprzypadkowym, bo 24 grudnia. To jednak nie koniec głębokiego wymiaru samego iglaka, gdyż bywał i bywa on rozumiany także jako symbol Jezusa Chrystusa, Królestwa Bożego lub Kościoła. Oczywiście wiele religijnych odniesień mają także choinkowe ozdoby, począwszy od gwiazdy betlejemskiej na szczycie „mówiącej” o Narodzeniu Zbawiciela, przez owoce zawieszane na gałęziach (jabłka nawiązywały do złamania Bożego zakazu przez Adama i Ewę, grzechu pierworodnego oraz odkupienia ludzkości przez Jezusa Chrystusa), aż po lampki lub świece rozjaśniające ciemne – szczególnie w czasach sprzed elektryfikacji – pomieszczenia i przypominające o chrześcijańskim rozumieniu zwycięstwa Światłości (a więc Mesjasza) nad ciemnością (grzechem).

Owa głęboka symbolika nie spowodowała jednak błyskawicznego rozpowszechnienia się tradycji w świecie. Na ziemie polskie zwyczaj ubierania choinki dotarł w XIX wieku – i to najpierw na tereny zaboru pruskiego i austriackiego. Polacy do tego czasu zachowywali zwyczaj wieszania nad wigilijnym stołem stroików z gałęzi sosnowych lub plecionej słomy z dodatkami zielonych roślin i to na tego typu instalacjach zwanych podłaźnikiem lub sadem montowano ciastka, orzechy, jabłka oraz ozdoby z papieru i opłatka.

Dość późno choinka dotarła także do Anglii (drzewko stanęło w zamku Windsor po raz pierwszy w 1841 roku) oraz najbardziej kojarzonych z kolorowym i świecącym Bożym Narodzeniem Stanów Zjednoczonych. Na Wyspy „przyniósł” ów zwyczaj niemiecki książę – mąż królowej Wiktorii, zaś do USA niemieccy imigranci. „Pierwszą choinkę w Białym Domu udekorowano w 1856 roku, za prezydentury Franklina Pierce’a” – podaje serwis kultura.wiara.pl. Warto przy tym dodać, że w Watykanie, a więc „sercu” Kościoła katolickiego, pierwsza choinka pojawiła się na Placu Św. Piotra dopiero w roku 1982, a więc za pontyfikatu św. Jana Pawła II.

Stosunkowo późna „kariera” choinki jako elementu świętowania Bożego Narodzenia nie utrudniła jej jednak osiągnięcia sukcesu i dziś to ozdobiony światełkami, bombkami, łańcuchami i wieloma innymi elementami iglak stanowi główny element grudniowych celebracji. Niestety coraz większym drzewkom stawianym w naszych domach i centrach miast oraz coraz wykwintniejszym ozdobom na gałęziach towarzyszy zanik świadomości ich symbolicznego wymiaru co powoduje, że na Bożonarodzeniowych iglakach niektórzy umieszczają nawet emblematy jawnie wrogie chrześcijaństwu, choć przecież bez niego nie byłoby Świąt, choinek, bombek, światełek i łańcuchów.

Michał Wałach

Więcej od autora

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Zobacz także

Najnowsze

Motywacja bez presji. Jak zacząć ćwiczyć i nie rzucić po tygodniu

Zaczynanie aktywności fizycznej jest łatwe — trudniejsze jest utrzymanie jej wtedy, gdy mija pierwszy entuzjazm. Wielu młodych ludzi wchodzi w nowy plan treningowy z...

Trzy filary zdrowego życia: dieta, aktywność, sen

Zdrowy tryb życia to nie tylko moda, ale klucz do długiego i pełnego energii życia. Wprowadzenie zmian w codziennych nawykach może początkowo wydawać się...

Nie chcemy straszenia – chcemy wiedzy. Jaka powinna być edukacja klimatyczna?

Kiedy w szkołach pojawia się temat klimatu, wielu z nas ma poczucie, że albo słyszymy straszenie katastrofą, albo lecą w nas hasła, które bardziej...

Małe kwoty, wielka nauka – przewodnik dla początkujących inwestorów

Inwestowanie wielu osobom kojarzy się z ryzykiem, wielkimi kwotami i światem, do którego trzeba mieć specjalne kompetencje. Tymczasem pierwsze kroki można (i warto) stawiać...

Milczenie nie chroni – jak mówić o bullyingu

Bullying, czyli przemoc rówieśnicza, to temat, który dotyka coraz większą liczbę młodych ludzi. Nierzadko bywa przyczyną głębokiego cierpienia psychicznego, osamotnienia i długofalowych konsekwencji emocjonalnych....

Głos młodzieży przeciw przemocy i samotności. Razem przy filmie „Wszystko, co w nas milczało!”

Ostatnie dni były dla nas czasem szczególnie intensywnym i pełnym wyzwań. Obok pracy nad własnymi projektami oraz codziennego funkcjonowania Fundacji Edukacji i Mediów, wydawcy...

„Młodzi dla chorób rzadkich” – wystartował konkurs łączący edukację, zaangażowanie społeczne i fundraising

Fundacja AGO Alliance Poland zaprasza warszawskie szkoły ponadpodstawowe do udziału w naukowej i społecznie zaangażowanej przygodzie. Zwycięską drużynę odwiedzi w szkole laureat Nagrody Nobla...

Między domem a biurem. Jak praca zdalna zmienia nasze życie

Praca zdalna stała się jednym z najważniejszych zjawisk współczesnego rynku pracy. Jeszcze przed pandemią rozwijała się stopniowo, głównie w branżach IT czy kreatywnych, jednak...