Masz 20 lat. Powinieneś już wiedzieć, co chcesz robić w życiu. Wybrać studia. Znaleźć dobrą pracę. Rozwijać się. Zarabiać. Podróżować. Najlepiej mieć jeszcze konkretny plan na najbliższe dziesięć lat. Brzmi znajomo?
W mediach społecznościowych często widzimy ludzi, którzy już coś osiągnęli. Ktoś założył firmę. Ktoś inny kupił mieszkanie. Jeszcze ktoś podróżuje po świecie albo dostał wymarzoną pracę. Patrzymy na takie obrazki i zaczynamy się zastanawiać, czy sami nie jesteśmy w tyle. Prawda jest jednak znacznie prostsza. W wieku 20 lat nie musisz mieć gotowego pomysłu na całe swoje życie.
Nie musisz wiedzieć wszystkiego
W wieku 20 lat naprawdę nie trzeba wiedzieć, jak będzie wyglądało całe nasze życie. To czas pierwszych poważnych decyzji, ale także czas prób i błędów. Można rozpocząć studia i po roku uznać, że to nie jest właściwy kierunek. Można zmienić pracę. Można odkryć nowe zainteresowanie. Można też przez pewien czas po prostu nie wiedzieć, co chce się robić. Nie każdy od razu znajduje swoją pasję. Nie każdy wie, jaki zawód będzie wykonywał za pięć czy dziesięć lat. Dla wielu osób droga do właściwego miejsca jest długa i pełna zmian. To nie oznacza porażki. Człowiek zmienia się przez całe życie. Zmieniają się jego zainteresowania, możliwości i priorytety. To, co wydaje się najważniejsze w wieku 20 lat, kilka lat później może mieć zupełnie inne znaczenie. Możemy też odkryć w sobie umiejętności, o których wcześniej nawet nie wiedzieliśmy.
Plan jest dobry, ale nie musi być sztywny
Posiadanie planu może bardzo pomagać. Dobrze wiedzieć, do czego chcemy dążyć. Warto mieć jakieś cele i próbować je realizować. Nawet prosty plan na najbliższy rok może dać poczucie, że wiemy, w którym kierunku idziemy. Plan nie powinien jednak być klatką.
Jeżeli dziś chcesz zostać lekarzem, a za trzy lata odkryjesz, że bardziej interesuje Cię fotografia, nie oznacza to, że zmarnowałeś czas. Zdobyte doświadczenia nadal mogą się przydać. Podobnie jest z nauką, pracą czy relacjami z innymi ludźmi. Życie rzadko przebiega dokładnie według planu. Czasem pojawia się okazja, której wcześniej nie braliśmy pod uwagę. Czasem coś się nie udaje. Czasem trzeba zacząć od początku. Zdarza się też, że właśnie nieplanowana sytuacja prowadzi nas w bardzo ciekawym kierunku. To również jest część życia.
Nie porównuj swojego początku z czyimś środkiem
Jednym z największych problemów młodych ludzi jest porównywanie się z innymi. Widzimy sukcesy innych, ale nie widzimy całej drogi, która do nich doprowadziła. Nie wiemy, ile razy ktoś zmieniał decyzję. Nie wiemy, ile razy coś mu nie wyszło. Nie widzimy nieprzespanych nocy, stresu, rozczarowań ani momentów, kiedy ktoś chciał zrezygnować. W internecie najczęściej pokazujemy przecież najlepszą wersję swojego życia. Dlatego zdjęcie kolegi z nowego mieszkania nie mówi nam, jak wygląda jego życie. Film influencera z wymarzonej podróży nie pokazuje wszystkich jego problemów. Sukces osoby w naszym wieku nie oznacza też, że my powinniśmy być dokładnie w tym samym miejscu. Każdy ma własne tempo.
Co więc warto zrobić?
Zamiast tworzyć szczegółowy plan na całe życie, warto zastanowić się, co jest dla nas ważne teraz. Czego chcę się nauczyć? Co mnie naprawdę interesuje? Jakiej pracy chciałbym spróbować? Z kim chcę spędzać czas? Co chciałbym zmienić w swoim życiu? Jakie doświadczenia chciałbym zdobyć? Nie trzeba znać wszystkich odpowiedzi. Nie trzeba też od razu podejmować wielkich decyzji.
Ważne, żeby próbować. Rozmawiać z ludźmi. Uczyć się nowych rzeczy. Podejmować decyzje. Czasem także popełniać błędy. Każde takie doświadczenie może czegoś nauczyć i pomóc lepiej zrozumieć samego siebie. Warto również dać sobie prawo do zmiany zdania. Nie musimy przez całe życie realizować decyzji podjętej w wieku 19 czy 20 lat. W wieku 20 lat nie trzeba mieć gotowego scenariusza na całe życie. Warto mieć ciekawość, odwagę do próbowania i świadomość, że można zmienić zdanie. To może być znacznie lepszy plan niż próba dokładnego zaplanowania kolejnych trzydziestu lat.
/kp/
Foto: Youtube.com/zrzut z ekranu
—
Dom Edukacji Medialnej (DEM) to projekt, który został sfinansowany ze środków pochodzących z budżetu państwa (Ministerstwo Edukacji i Nauki) w ramach programu pn. „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. W Domu Edukacji Medialnej odbywają się m.in. spotkania edukacyjne z udziałem młodych ludzi. W ramach funkcjonującego ministudia nagraniowego są tworzone filmy o charakterze edukacyjnym oraz odbywają się spotkania i wywiady z gośćmi specjalnymi o tematyce edukacyjnej, patriotycznej, historycznej, medialnej i społecznej.


