Młodość to czas wyborów. Czas szukania odpowiedzi na pytania, kim jestem, co jest dla mnie ważne i jak chcę żyć. W świecie, w którym codziennie zalewa nas ogrom opinii, porad, trendów i „gotowych recept na szczęście”, bardzo łatwo się pogubić. Dlatego właśnie tak bardzo potrzebujemy wzorców – ludzi i wartości, które pomagają nam odróżniać to, co naprawdę ważne, od tego, co tylko głośne i modne.
Wzorce nie są po to, żeby kogoś kopiować. Są po to, żeby mieć punkt odniesienia – coś, co pomaga podejmować decyzje wtedy, gdy robi się trudno, niepewnie albo samotnie.
Nie chodzi o idealnych ludzi, ale o mądre punkty odniesienia
Wzorem może być ktoś bardzo różny: rodzic, wykładowca, osoba duchowna, nauczyciel, psycholog, trener, coach, działacz społeczny, a czasem po prostu starszy kolega, przyjaciółka czy członek rodziny. To nie zawód ani tytuł decydują o tym, czy ktoś może być dla nas drogowskazem.
Najważniejsze jest coś innego: czy ta osoba naprawdę żyje w zgodzie z tym, co mówi. Czy potrafi przyznać się do błędu. Czy nie udaje nieomylności. Czy szanuje twoją wolność i twoje decyzje, nawet jeśli się z nimi nie zgadza.
Dobry wzór nie mówi: „rób tak jak ja”, ale raczej: „zastanów się, co jest dla ciebie dobre – i pomogę ci to zobaczyć”.
Duchowny, psycholog, coach, przyjaciel – każdy może pomóc inaczej
Czasem potrzebujemy rozmowy o sensie życia, wartościach i granicach. Czasem o emocjach, kryzysach, relacjach i lęku. Czasem o motywacji, planach i przyszłości. Dlatego tak różni ludzie mogą pełnić rolę drogowskazu.
Duchowny może pomóc porządkować świat wartości i pytań o sens. Psycholog pomaga lepiej zrozumieć siebie i swoje mechanizmy. Coach bywa wsparciem w stawianiu celów i szukaniu kierunku. Przyjaciel potrafi być lustrem – pokazuje, jak naprawdę wyglądamy w relacjach z innymi.
Nie trzeba wybierać jednej drogi i jednej osoby. W różnych momentach życia potrzebujemy różnych form wsparcia.
Wzorce są potrzebne, bo nikt nie jest samotną wyspą
Choć bardzo często słyszymy, że „każdy powinien radzić sobie sam”, prawda jest inna. Człowiek rozwija się w relacjach. Uczy się, obserwując innych. Sprawdza swoje przekonania, zderzając je z czyimś doświadczeniem.
Moralny drogowskaz nie odbiera ci samodzielności. Wręcz przeciwnie – pomaga ją budować. Dzięki rozmowom, sporom, wątpliwościom i refleksji zaczynasz coraz lepiej rozumieć, gdzie są twoje granice, co jest dla ciebie nie do przyjęcia i co naprawdę chcesz wnosić do świata.
Wzorce pomagają też wtedy, gdy presja grupy, internetu albo popularnych trendów próbuje wciągnąć cię w coś, co w środku czujesz jako nie w porządku.
Uważaj na fałszywych przewodników
Potrzeba autorytetu jest czymś naturalnym. I właśnie dlatego bywa wykorzystywana. Nie każdy, kto głośno mówi o rozwoju, wartościach czy sukcesie, rzeczywiście ma kompetencje i dobre intencje. Szczególnie niebezpieczne są osoby, które: obiecują szybkie i proste rozwiązania wszystkich problemów, mówią, że tylko one znają prawdę, budują poczucie winy, strachu albo wstydu, żeby utrzymać nad tobą kontrolę, zniechęcają do kontaktu z innymi ludźmi i innymi punktami widzenia,traktują twoją wrażliwość, kryzys czy zagubienie jak okazję do zysku lub władzy.
Zaufanie to coś bardzo cennego. Ale nie powinno być ślepe. Masz prawo pytać, sprawdzać, porównywać i zmieniać zdanie.
Autorytet, który wzmacnia, a nie uzależnia
Dobry drogowskaz nie uzależnia od siebie. Nie sprawia, że boisz się samodzielnie myśleć. Nie buduje swojej pozycji na twojej niepewności.
Wręcz przeciwnie – prawdziwy autorytet pomaga ci stawać się coraz bardziej samodzielną i świadomą osobą. Zachęca do zadawania pytań. Dopuszcza różnice. Nie obraża się na wątpliwości.
Jeśli po rozmowach z kimś czujesz się silniejszy, spokojniejszy i bardziej odpowiedzialny za własne decyzje – to bardzo dobry znak.
Na koniec – szukaj, ale nie oddawaj siebie
Potrzeba wzorców i moralnych drogowskazów nie jest oznaką słabości. Jest oznaką dojrzałości. Świadczy o tym, że traktujesz swoje życie poważnie.
Szukaj ludzi, którzy pomogą ci lepiej rozumieć świat i samego siebie. Słuchaj tych, którzy mają doświadczenie i potrafią mówić uczciwie – także o porażkach. Korzystaj z mądrości innych, ale nie rezygnuj z własnego myślenia.
Bo ostatecznie to ty będziesz żyć z konsekwencjami swoich wyborów. Wzorce mają ci pomóc znaleźć drogę – ale to ty nią idziesz.
/red./
Foto: Youtube.com/zrzut ekranu
—
Dom Edukacji Medialnej (DEM) to projekt, który został sfinansowany ze środków pochodzących z budżetu państwa (Ministerstwo Edukacji i Nauki) w ramach programu pn. „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. W Domu Edukacji Medialnej odbywają się m.in. spotkania edukacyjne z udziałem młodych ludzi. W ramach funkcjonującego mini-studia nagraniowego są tworzone filmy o charakterze edukacyjnym oraz odbywają się spotkania i wywiady z gośćmi specjalnymi o tematyce edukacyjnej, patriotycznej, historycznej, medialnej i społecznej.


