Turysta, student, polityk, inwestor – zrozumienie kluczem do sukcesu. Czas poznać język międzysłowiański?

Wszyscy żywimy głęboką nadzieję, że wojna na Ukrainie wkrótce się zakończy, ludzie będą mogli odbudowywać swoją ojczyznę, rosyjski zamordyzm odejdzie w niepamięć, zaś jego stronnicy przejrzą na oczy. I choć może w takiej refleksji znajduje się pewna dawka naiwności, to bez wątpienia sukces pokojowego współistnienia i harmonijnej współpracy narodów byłby łatwiejszy do osiągnięcia dzięki upowszechnieniu się znajomości języka zrozumiałego dla wszystkich Słowian. A taki język istnieje.

Zacznijmy jednak od krótkiej historii i wyjaśnienia pewnych kwestii. Otóż idea współpracy narodów słowiańskich nie należy do katalogu najnowszych pomysłów ludzkości. Przeciwnie: ma bardzo długą i bogatą historię oraz – niestety – ciemne karty. Idea zacieśnienia wewnętrznych słowiańskich relacji zrodziła się bowiem w konkretnym czasie, w XIX wieku, gdy poza maleńką Czarnogórą jedynym niepodległym państwem słowiańskim pozostawała Rosja. Ta zaś chętnie popierała ideę, gdyż oznaczało to dla niej rozszerzanie wpływów w Europie Środkowej i Południowo-Wschodniej oraz koncentrowało narody na walce z ich ówczesnymi ciemiężcami: niemieckimi Prusami i Austrią (potem Austro-Węgrami). Niestety Petersburg wykorzystywał ideę panslawizmu w sposób instrumentalny, a do tego… Rosja sama gnębiła liczne narody, w tym słowiańskich Polaków. Odpowiedź na ów problem miał stanowić neoslawizm, a potem austro-slawizm. I choć żadna z idei nie zyskała powszechnego poklasku, to warto odnotować lokalne sukcesy: w oparciu o wizję słowiańskiej jedności powstały po roku 1918 wspólne państwa kilku narodów: Czechosłowacja i Jugosławia. Niestety trudna historia – szczególnie tego ostatniego kraju – pokazała, że tworzenie państw dla różnych, nawet bliskich sobie narodów, to zadanie trudne, a może nawet niewykonalne. Dziś jako oczywiste jawi się, że rozwiązaniem lepszym od wielonarodowych organizmów jest dobrowolna współpraca na zasadzie „wolni z wolnymi, równi z równymi”. Dotyczyć to musi także kultury, która w ramach skompromitowanego dziś XIX-wiecznego panslawizmu także miała de facto stanowić pole rosyjskiej dominacji.

Obecnie – po bolesnych doświadczeniach XIX wieku, tragedii wieku XX oraz haniebnych czynach Federacji Rosyjskiej w wieku XXI – istnieją dodatkowe powody, by ewentualna współpraca narodów nie odbywała się za pośrednictwem języka rosyjskiego używanego przez największą liczbę osób. Pewna ilość rusycyzmów stanowi także powód, dla którego nie wszyscy akceptują sztuczny język slovio. Jednak jakoś rozmawiać trzeba. Angielski? Co prawda dziś jego znajomość wśród młodszych osób to rzecz niemalże powszechna, ale… niemalże nie oznacza, że zwiedzając Skopje, Belgrad, Pragę czy Kijów w każdym sklepie lub aptece uda nam się załatwić sprawę. I właśnie tu z pomocą przychodzi język międzysłowiański, do którego zrozumienia wystarczy znajomość zaledwie jednego dowolnego języka ze słowiańskiej grupy.

Jego niewątpliwą zaletę stanowi dążenie twórców do zbudowania mowy w oparciu o słownictwo obecne w największej liczbie języków (lub optymalnie we wszystkich), a nie używane przez największą liczbę osób (co faworyzowałoby rosyjski kosztem pozostałych narodów). Ponadto – co warto podkreślić – medžuslovjansky to język politycznie neutralny, który nie ma na celu budowania jakiejś ideologicznej wspólnoty lub dominacji którejkolwiek z nacji (co zwykle w historii oznaczało zagrożenie rosyjską ekspansją). Twórcy mowy wskazują, że jej celem jest umożliwienie nacjom słowiańskim wzajemnego zrozumienia się w codziennych sytuacjach: w podróży, podczas nauki itp. I to właśnie owa apolityczność i brak związków z rosyjskim imperializmem powoduje, że warto zwrócić uwagę na zjawisko w kontekście nadziei na pokojowe ułożenie relacji w Europie Środkowej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej w przyszłości.

Trzeba pamiętać, że projekt międzysłowiańskiego jest po prostu tylko projektem dotyczącym języka i jako taki jest politycznie neutralny – gdyby było inaczej, pewnie sam bym w nim nie uczestniczył, bo nie jestem panslawistą. Międzysłowiański ma być tylko i wyłącznie językiem, którego może użyć każdy: od podróżnika, przez polityka, po naukowca. Tak jak włoski, angielski albo esperanto. Wszystko zależy od ludzi – mówił kilka lat temu portalowi naTemat Michał Swat, jeden z twórców języka. Pozostali to między innymi Jan van Steenbergen i Vojtěch Merunka, ale mowa jest cały czas rozwijana, a liczba jego autorów rośnie.

Warto przy tym zauważyć, że język jest o wiele łatwiejszy do zrozumienia ze słuchu, niż gdy go czytamy. Wynika to z faktu trudności stworzenia jednolitego zapisu. Słowianie używają bowiem alfabetu łacińskiego i cyrylicy, a dodatkowo każdy z języków zawiera lokalne warianty: w języku polskim stosujemy litery obce naszym bliskim sąsiadom z południa – Czechom, z kolei cyrylica serbska zawiera znaki nieobecne w piśmiennictwie Ukraińców. To właśnie dlatego w medžuslovjanskym istnieją – obok standardowego – różne i dostosowane do krajowej specyfiki sposoby zapisu, a użytkownicy często wybierają warianty pod kątem odbiorcy.

Z kolei mówiony język międzysłowiański może w pierwszej chwili sprawiać dziwne wrażenia poznawcze. Słyszymy bowiem coś co w większości rozumiemy, ale nie jest to polszczyzna. Można więc odnieść wrażenie, że słuchamy Czecha lub Słowaka. Co jednak istotne, także Słowak lub Czech może początkowo być przekonanym, że słyszy wypowiedź Polaka. Najważniejszy cel zostaje jednak osiągnięty: wszyscy się rozumieją.

Oczywiście odstawmy na bok utopijne nadzieje o pełnym sukcesie. Nie. Część słów medžuslovjanskych może okazać się dla nas niezrozumiała lub wymagać będzie sporej wyobraźni i przypomnienia sobie archaizmów. Jednak mimo że pewien procent wyrazów i tak okaże się dla nas obcy, to cały kontekst i sens pozostanie absolutnie jasny.

Oto przykład żartu w języku międzysłowiańskim:

Prichodi muž do doktora i govori:

Pane doktore, ja imaju problem. Ja mysliu, že ne mogu imieti dieti.

Čemu vy tako myslite?

Tomu že moj otec takože ne imiel dieti, i moj died takože ne imiel.

Vaš otec i vaš died ne imieli dieti? Izvinite, ale togda odkud vy jeste?

Ja? Iz Dniepropetrovska!

Widzimy wyraźnie, że choć musimy nieco wysilić umysł, to bez większego problemu rozumiemy większość słów i cały kontekst. O wiele mniejszy problem sprawia natomiast słuchanie języka międzysłowiańskiego. Oto przykład:

I choć obecnie język międzysłowiański z racji jego ograniczonej społecznie znajomości można traktować co najwyżej jako ciekawostkę, to warto mieć na uwadze, że tego typu projekty mogą w przyszłości okazać się bardzo cennym narzędziem umacniania ekonomicznej i kulturalnej współpracy wolnych narodów Europy Środkowej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Ponadto przyswojenie sobie takiej mowy z pewnością ułatwi nam zwiedzanie obszaru zamieszkałego przez około 300 milionów ludzi, pozwoli nawiązać nowe znajomości, a być może nawet pomoże w karierze zawodowej – bo kto wie czy na swojej drodze (np. biznesowej) nie przyjdzie nam raz rozmawiać z Bułgarem, raz ze Słoweńcem, a raz Białorusinem?

Michał Wałach

Więcej od autora

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Zobacz także

Najnowsze

Polak potrafi czyli Uniwersytet Jagielloński z sensacyjnym odkryciem!

Innowacyjna metoda rozpoznawania bakterii oraz grzybów na zdjęciach pochodzących z mikroskopów świetlnych, opracowana na Uniwersytecie Jagiellońskim, jest pierwszą na świecie pod względem szybkości. Wykorzystując...

Krakowski licealista rozchwytywany przez amerykańskie uczelnie

Michał Lipiec, uczeń krakowskiego V LO im. Witkowskiego w zeszłym roku zdobył trzy medale podczas międzynarodowych olimpiad. To jednak tylko ułamek jego sukcesów, które...

Bilety na mecze Polaków wyprzedane!

Po awansie Reprezentacji Polski na Euro 2024 byliśmy świadkami bardzo szybkiej sprzedaży biletów. Wielu fanów czuje się pokrzywdzonych. Polacy jako ostatni, po ekscytującej serii rzutów...

Kontrowersyjna koszulka reprezentacji Niemiec, koncern Adidas zabrał głos w tej sprawie!

Na koszulkach Reprezentacji Niemiec z numerem 44 zauważono podobieństwo do nazistowskiego symbolu SS. Adidas, UEFA i DFB nie widzieli nic niestosownego!  Mimo że do Euro...

(WIEM) Po co nam edukacja? Odpowiada dr hab. Klaudia Cymanow- Sosin

Czym jest edukacja, jakie są jej cele, jak budować relacje i skutecznie się komunikować. O tym wszystkim w ramach serii Warsztatów Innowacyjnej Edukacji Medialnej...

Studia za granicą. Jak się przygotować i jakie korzyści dają?

Marzysz o studiowaniu za granicą? Chcesz poszerzyć swoje horyzonty, nauczyć się nowego języka i zanurzyć się w innej kulturze? Oto kompleksowy przewodnik, który pomoże...

Przygotowanie do rozmowy kwalifikacyjnej – porady dla młodych poszukujących pracy

Stoisz na progu dorosłości i właśnie wysłałeś swoje CV na wymarzoną pozycję. Gratulacje, to pierwszy krok do kariery marzeń! Ale co dalej? Rozmowa kwalifikacyjna...

Młodzi na rynku pracy – jakie wyzwania czekają pokolenie Z i Alfa

Wchodząc na rynek pracy, młodzi ludzie z pokoleń Z i Alfa stają przed wyzwaniami, które definiują ich drogę zawodową. W tym artykule przyglądamy się...