“Odcienie samotności” w życiu kobiety. O różnych doświadczeniach osamotnienia na kanwie utworów Zdzisławy Sośnickiej

Poczucie samotności staje się elementem życia coraz bardziej powszechnym. Często łączą się z nim silne emocje, związane z doświadczeniami w relacjach romantycznych. Tym przeżyciom cały album poświęciła słynna polska piosenkarka – Zdzisława Sośnicka – znana z takich utworów jak “Julia i ja” czy “Aleją Gwiazd”. 

 

źródło: youtube.com

 

Pomimo życia w czasach globalnej wioski, kiedy kontakt z drugim człowiekiem jest prostszy niż kiedykolwiek, z roku na rok coraz więcej ludzie skarży się na poczucie osamotnienia. Przewlekła samotność dotyka szczególnie młodych, choć wydawać by się mogło, że ten problem powinien dominować w najstarszej grupie wiekowej. Z coraz większym trudem przychodzi nam nawiązywanie relacji, otwieranie się przed sobą nawzajem i budowanie stabilnych związków.

Choć specyfika naszych czasów sprawia, że wspomniane problemy w pewnym stopniu różnią się od rozterek ludzi wcześniejszych pokoleń, to jednak zakres, siła i intensywność przeżywanych emocji wciąż są takie same. Dowodzi tego sztuka, która jest nośnikiem najsilniejszych i najprawdziwszych doświadczeń. Z tego względu niezależnie, czy czytamy wiersz miłosny z czasów średniowiecza, rozrywające serce rozterki Antygony, Prometeusza lub Hamleta, poruszający dramat okresu romantyzmu czy piosenkę powstałą w zeszłym stuleciu – z każdym z tych doświadczeń możemy się utożsamiać. 

 

Sośnicka jako głos kobiecych doświadczeń i emocji

Przeglądu katalogu uczuć, dramatów i radości z życia romantycznego dokonała Zdzisława Sośnicka w albumie pt. “Odcienie samotności”, wydanym w 1979 roku. Utwory skomponowane przez wielu artystów piosenkarka ożywiła swoim poruszającym wokalem. Stanowią one kobiecą perspektywę na różne sytuacje życiowe, a w każdej z nich pojawia się element osamotnienia, z którym bohaterka utworu jest zmuszona się zmierzyć. 

Zdzisława Sośnicka znana jest jako ikona muzyczna polskich lat 70, 80 i 90. Piosenkarkę cechuje wielka wrażliwość oraz niebagatelna siła wokalu – dysponuje ona silnym głosem o skali 2.5 oktawy. Zadebiutowała w 1963 na festiwalu muzycznym – od tego momentu rozpoczęła się jej kariera. Wygrywała wiele konkursów w Polsce i na świecie, zyskując tym samym popularność. Teksty piosenek pisali dla niej m.in. Jacek Cygan, Jonasz Kofta czy poeta Jerzy Ficowski, a komponowali Andrzej Korzyński, Seweryn Krajewski, Krzesimir Dębski czy Romuald Lipko.

Album składa się z 16 utworów zawartych na 2 płytach. Dzieło stanowi spójną całość, dlatego warto jest go wysłuchać od początku do końca. Piosenki łącznie trwają ok. 72 minut. Z racji na mnogość utworów i wątków w nich zawartych, analizie poddam jedynie kilka, zachęcając przy tym do zapoznania się z pozostałymi. 

 

źródło: youtube.com

 

Nie czekaj mnie w Argentynie – (A.L. Webber , T. Rice – B. Olewicz)

Pierwszy z utworów na albumie opowiada dramatyczną historię niespełnionej miłości. Bohaterka, zakochana do szaleństwa w pewnym mężczyźnie, wyczekiwała jego powrotu. Tęsknota jednak z czasem była zbyt wielka, a “już nie dało się żyć tylko snem”. Ukochany nie wracał latami, nie dawał oznak życia, więc gdy w życiu kobiety pojawił się inny mężczyzna, postanowiła za niego wyjść. Stojąc na ślubnym kobiercu zdawało jej się, że zawiera małżeństwo ze swoją wielką, utraconą miłością. Najstraszniejsze w historii jest to, że mężczyzna ze snów wysłał jej list – dotarł on jednak “o dzień za późno”. Bohaterka żegna się z nim, wyznając pod koniec listu, że wciąż go kocha. 

Historia przedstawia bolesne doświadczenie wielkiej i niezwykle silnej miłości, która jednak nie miała szansy na szczęście. Mimo wielkiego uczucia, bohaterka zdawała sobie sprawę, że nie może żyć jedynie wspomnieniem – chciała założyć rodzinę, wieść stabilne życie, kiedy jej ukochany był z nieznanych nam powodów nieosiągalny. Gdy samotność sięgnęła zenitu, przelała się czara goryczy i bohaterka postanowiła zakończyć oczekiwanie. Choć jej uczucie do mężczyzny, może jej pierwszej wielkiej miłości, nie minęło, pozostaje wierna swojemu mężowi. Żegna się z ukochanym, wyznając miłość i pozdrawiając z perspektywą tego, że ich drogi już nigdy się nie złączą. Jest na to już za późno. Można postawić tu sobie pytanie, czy boleśniejszej samotności doświadczała czekając na ukochanego, czy też doświadczy będąc z innym mężczyzną wiedząc, że tak naprawdę najbardziej kocha innego. 

 

 

Raz na jakiś czas – (B. Bajer – B. Olewicz)

Bohaterka tego utworu cierpi samotność w swoim związku z wieloletnim stażem. Jest nieszczęśliwa, mówi że “tak nie można żyć”. Jest gotowa, by odejść, jednak raz na jakiś czas do jej relacji wraca ten niezwykły blask i żar uczucia, który sprawił, że pokochała swojego mężczyznę. Jak śpiewa Sośnicka:

I nagle raz na jakiś czas
Całujesz mnie na dobry dzień
Masz w oczach znowu taki blask
Że smutek w kącie chowa się
I nagle raz na jakiś czas
Jawą się stają moje sny
I wtedy raz na jakiś czas
Kocham Cię tak jak nigdy nikt

Kobieta ubolewa jednak, że ten moment, w którym czuje się prawdziwie kochana, zdarza się tak rzadko. Wspomina dawne czasy, kiedy to było ich codziennością. Jest w pewnym stopniu uwięziona w relacji, w której z jednej strony kocha swojego partnera, lecz równocześnie cierpi na niedobór bliskości i ciepła, które jest jej okazywane jedynie “raz na jakiś czas”.

Na kanwie tego utworu można podjąć się refleksji nad długimi związkami między ludźmi. Z jednej strony naturalnym jest, że życie powszednieje z czasem. Z drugiej jednak pragnienie bycia kochanym cały czas jest w człowieku i trzeba dba o siebie nawzajem, niezależnie od stażu relacji. Utwór “Raz na jakiś czas” niesie w sobie ogrom bólu i cierpienia, ale również wiele nadziei na poprawę. Uczy nas wrażliwości na potrzeby bliskich, których obecność w życiu możemy mylnie brać za domyślną. 

 

 

Czy jest gdzieś taki ktoś – (Z. Górny – B. Olewicz)

Narratorką w utworze jest młoda kobieta pragnąca miłości. Wywnioskować możemy, że została kiedyś skrzywdzona, bo zachowuje się asekuracyjnie. Boi się otworzyć, wystawić na zranienie. Marzy o tym, by w jej życiu pojawił się ktoś, kto zrozumie jej myśli, będzie czuł podobnie jak ona i stanie się dla niej oparciem, z którym będzie mogła iść przez życie. Zadaje ona pytania: Czy jest gdzieś taki ktoś/Kto jest samotny tak, jak ja – nie wiem/Czy jest gdzieś taki ktoś/Kto czuje to, co czuję ja.

Refleksja ta towarzyszy wielu młodym ludziom, którzy mierzą się z poczuciem osamotnienia. Trudno jest znaleźć osobę, która będzie rozumiała nasze uczucia. Otwarcie się na relację każdorazowo wiąże się z ryzykiem zranienia, która po złych doświadczeniach z przeszłości może napawać lękiem. Niemniej jednak miłość jest tego warta, a dzielenie z kimś codzienności stanowi naturalne dążenie człowieka. 

 

 

Chcę być z Tobą sam na sam – (J. Piątkowski – B. Olewicz)

Samotność przedstawiona w tym utworze jest o wiele mniej “drastyczna” niż w pozostałych. Bohaterka piosenki jest zauroczona mężczyzną – ewidentnie jest to czas intensywnego uczucia, któremu towarzyszą “motyle w brzuchu”. Jej odczucia to bardziej tęsknota i rozmarzenie wizją wspólnego spędzenia czasu. Album “Odcienie samotności” przedstawia zarówno przygnębiające momenty w relacjach, jak i te urocze, beztroskie i niewinne, kiedy miłość staje się najważniejsza w życiu człowieka. 

O sam na sam
Być wreszcie sam na sam
Ja taki kaprys mam
Czy zechcesz być ze mną sam na sam
A ja Tobie gwarantuję że nie będzie wcale nudno nam

 

 

Wybacz mi, przebacz mi jeszcze raz – (J. Piątkowski – B. Olewicz)

Tym razem samotność bohaterki nie wynika ani z uczuć, ani ze złego losu, ani z winy mężczyzny – to ona ją na siebie sprowadziła. Z tekstu możemy wywnioskować, że zraniła nie po raz pierwszy mężczyznę, a ten finalnie ją zostawił. Kobieta nie może się z tym pogodzić, prosi go o przebaczenie, lecz on nie wraca. Bohaterka mówi, że mija rok, a ona siedzi w oknie i czeka, licząc na jego powrót. 

On jednak nie wróci, a jej cierpienie nie jest w stanie naprawić błędów z przeszłości. Prosi go: zabierz mnie z domu gdzie sypialny chłód. Mijają pory roku, a ona nie idzie naprzód w swoim życiu. To duży błąd, bo nieodwracalnie utraciła dawną relację. To zdarzenie powinno być lekcją na przyszłość, żeby nie skrzywdziła kolejnego partnera, bo niektóre rany niezwykle trudno uleczyć. 

 

Tak jak już wspominałam, “Odcienie samotności” obfitują w niezwykłe utwory, jak zresztą cała twórczość Zdzisławy Sośnickiej, którą niezwykle cenię jako artystkę. Na koniec zostawiam cytat z monologu, który otwiera ostatni utwór albumu, zatytułowany “Wołaj, wołaj” oraz odnośnik do całego albumu. 

Listonosz przynosi mi twoje wołanie: jestem samotny
Czuję się jak ostatni liść na listopadowym drzewie
Jestem nikim Pomóż mi
Jutro ja napiszę do Ciebie
Że kazano mi zmienić pracę
Że przed zaśnięciem mam myśleć o czymś przyjemnym
Tymczasem ja
Myślę o gwiazdach o niewidzialnych planetach
Które kręcą się w granatowym milczeniu próżni
I o nieustępliwym czasie
Który kładzie kres wszelkim marzeniom

 

Więcej od autora

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Zobacz także

Najnowsze

W cieniu matur czyli egzamin ósmoklasisty

Nieco w cieniu zmagań maturzystów wczoraj rozpoczął się "Egzamin ósmoklasisty 2024". Poniżej przybliżamy jego terminy, wyniki i jego okoliczności. Zgodnie z harmonogramem Centralnej Komisji Egzaminacyjnej...

Z notatnika maturzysty czyli pierwsze matury za nami

Język polski, matematyka oraz język nowożytny to pierwsze trzy obowiązkowe przedmioty, które zostały napisane w tym tygodniu przez około 339 tysięcy abiturientów. Tym razem matury...

Znamy finalistów Ligi Mistrzów. Real znów zwycięski?

W tym roku finał Ligi Mistrzów odbędzie się pierwszego czerwca na londyńskim Wembley. Tegoroczne półfinały Ligi Mistrzów przyniosły mnóstwo emocji a wszystko to za...

Żenująca nagonka i hejt na partnerkę znanego piłkarza!

Lauren Fryer usunęła wszystkie media społecznościowe, po tym, jak tysiące osób wylało na nią fale hejtu za to, że wygląda normalnie i nie jest...

II zjazd Akademii Samorządu za nami!

Drugi zjazd Akademii Samorządu 2023/2024 zakończony. Po raz drugi słuchacze z całej Polski spotkali się  na projekcie organizowanym przez Centrum im. Władysława Grabskiego. Początki...

Polak potrafi czyli Uniwersytet Jagielloński z sensacyjnym odkryciem!

Innowacyjna metoda rozpoznawania bakterii oraz grzybów na zdjęciach pochodzących z mikroskopów świetlnych, opracowana na Uniwersytecie Jagiellońskim, jest pierwszą na świecie pod względem szybkości. Wykorzystując...

Krakowski licealista rozchwytywany przez amerykańskie uczelnie

Michał Lipiec, uczeń krakowskiego V LO im. Witkowskiego w zeszłym roku zdobył trzy medale podczas międzynarodowych olimpiad. To jednak tylko ułamek jego sukcesów, które...

Bilety na mecze Polaków wyprzedane!

Po awansie Reprezentacji Polski na Euro 2024 byliśmy świadkami bardzo szybkiej sprzedaży biletów. Wielu fanów czuje się pokrzywdzonych. Polacy jako ostatni, po ekscytującej serii rzutów...